Dzień sportu

20 września 2003

No nareszcie coś!
Dzisiaj to dopiero były emocje :) Zamiast odrabiać jakiegoś tam dnia, moja szkoła zorganizowała mały wypad do Maciejowa za jedyne 2,50 ^^” Były różne konkurencje i zawody. A dokładniej aż 4! :P Była siatkówka, sztafeta, ringo i piłka nożna. Można było zdobyć suuuper (pozłacany) puchar, który co roku wędruje do kogo innego, tzn zależy czy siem znowu wygra czy też nie^^ Punkty liczyło siem za miejsca zdobyte w konkurencjach, np jeżeli ma siem 2 miejsce z sztafety i pierwsze z nogi tyo masz 3 pkt :P Czyli wygrywa klasa z najmniejszą ilością punktów. W konkursach mogły brać tylko gimnazjaliści (podstawówki tam nie było :P) Hohoho co tyo siem nie działo! Moja klasa jako jedyna brała udział we wszystkim co siem dało(można było nie brać wogóle udziału w niczym^^). Ze sztafety zajęliśmy IV miejsce, z ringo II, z nogi I!(chopaki siem postarali^^), a z siatki zajęliśmy II miejsce, a sysko przez takom jednom 3d, byo oni som niepokonani- same talenty sportowe :P Jedno mnie zaskoczyło w ich drużynie(tzn nie zaskoczyło, tylko nigdy nie widziałam czeoś podobnego^^). A mianowicie był se tyo taki Adrian Borowicz^^ Po każdym nieudanym serwie(albo udanym) mówił: „DOBRZE!, TRZYMAJ TAK DALEJ, A WYGRAMY^^” zniewalający uśmiech i podawał dłoń. Oczywiście nie mówił tego tylko do swojej drużyny, ale i do naszej(!) Bardzo mi tym zaimponował @_@ Nie dość, że jest baaardzo przystojny, zabawny, tyo jeszcze kulturalny i miły! (Ejjj, wcale siem nie zakochałam! Po prostu takie som fakty) A na dodatek zna mojego brata :P Czasem sobie grają w piłkę^^ Właściwie ja go też znam, ale bardziej z widoku(chodziłam z nim do podstawówki), tylko że napewno mnie nie pamięta. Kto by siem przejmował siakimiś małolatami!(nie zauroczyłam siem :P) No i wkońcu ma dziewczynę… Ale podejrzewam, że już niedługo nie będzie jej miał… Ona jest jakaś inksza… Cały czas go wykorzystuje…
Raz grał sobie w kosza z qmplem- Jaszczurem(moja koleżanka siem w nim bujnęła)a ona tylko powiedziała:
Borek, chodź no!” a Borek już przy niej stoi.
„Słucham kochanie?”
„A nic, tak tylko sprawdzałam.”
X_X
Normalnie jak to usłyszałam, tyo o mały włos nie zabiłam siem o jakiś wystający kamień…
Naprawdę współczuję mu… On siem przy niej marnuje….

HEJ DODO< CO Z TOM TAPETKOM??? Czekam :P

Jedna odpowiedź na “Dzień sportu”

  1. 1 -Dodo- Pisze :

    em em.. tapetka jusz w drodze XD..
    ZAUROCZONA TUSIU :] Ty nam kita nie wciskaj ;) Widac co sie dzieje ;p! A ta laska tyo serio jakas ten tego XD

Napisz odpowiedź


  • RSS