Bardzo zmęczona życiem…

22 września 2003

OŁ MAJ GAD! Dzisiaj tyo siem nalatałam^^. Normalistycznie miałam (aż :P) 6 lekcji, kółko teatralne, a zaraz po nim eSKaeS… Na kółq obmyśliliśmy kilka całkiem fajowych scenek na dzień nauczyciela. A na SKS’ie wiadomo co siem robi^^ SKS tyo jest siatkoofka dla dziewcząt i wyłącznie, jakby ktosik nie wiedział :P Muszę spalić trochę tego tłuszczyq, co mi siem nawarstwił przez wakacje^^ Hyh, sama już nie wiem… A zresztą nieważne^^” Myśli mi siem plączą… Nie wiem już co napisać… Serio :P Chyba po raz pierwszy w życiu nie mam nic do powiedzenia :/ No może tylko to, że mój „kolega” z klasy jest już coraz milszy dla mnie! WOW, ne? XD Wystarczyło kilka drobiazgów i już oboje jakoś siem normalnie odnosimy do siebie. No bo wiecie… Tomek, tyo jest taki szczególny przypadek, który nie wie co to dziewczyna i nic siem dla niego nie liczy, prócz, przezwać, opluć, pobić i dogadać… Ale ja go naucze dobrych manier :P Mam nadzieję… Acha, przypomniałam se, że dzisiaj wybiłam sobie palucha ^^” Nyo cóż… zdarza siem ^^ No a tak poza tym tyo jestem straaaasznie wyczerpana. A jutro idem se do kinusia ;) Na piracikoof z karaibkoof :P Trzymajcie za mnie kciuki, żebym nie trafiła popkornrm w panią, tylko w Borka :P
Papatki i całuski for all :*

Napisz odpowiedź


  • RSS