O dołkach, złodziejach i życiu…

14 października 2004

Nyo i siem stało…
Po raz pierwszy życie dało mi wielkiego kopa w tyłek!
Może dla niektórych tyo codzienność… albo już nie raz takie cóś przerabiali… Albo przynajmniej cosik podobnego.
Mimo wszystko ja przeżyłam to bardzo boleśnie…
Na szczęście już jest trochę lepiej. Nie mam już aż takiego gigantycznego doła jak na początku… Zanim to się stało…
Ona już potrafi siem uśmiechać…
Ja jeszcze czasem siem hamuję.
W sumie to nie powinno mnie to wszystko obchodzić… Niby to nie mi siem stało…
Ja po prostu jestem zbyt delikatna… xP Np po moim bracie spłynęłoby to jak woda po kaczce… Przynajmniej lepiej by wszystko ukrywał.

Przez dwie noce wogóle nie spałam. Cały czas myślałam „Mogłaś coś zrobić! Cokolwiek!” W głowie roiło mi się od różnych pomysłów. Czemu wtedy nie mogłam zrobić nic pomocnego?!

Teraz mam starszne wyrzuty sumienia…
No bo jakbyś siem czuł, człowieku, jakby twoja koleżanka z klasy została okradziona…?
Ona była zaledwie na drugiej stronie ulicy…
Nigdy sobie tego nie wybaczę!

8 Odpowiedzi na “O dołkach, złodziejach i życiu…”

  1. 1 PoPuk Pisze :

    Miałem podobne coś. Tylko okradali go obok mojego barku. Razem wracaliśmy ze szkoły i taka grupka dresów nas zatrzymała, zarekfirowała to-i-owo i se poszła. No i co tu robić? Biec za nimi i ch stłuc? Ciężki moment, wiem nawet jak ciężki

  2. 2 Leniwy stwór Pisze :

    Ufff…. a ja skarbnik… i ostatnio miałam przy sobie 4 tysiące O.o i jakoś…… się tym nie przejmowałam XD (głupek ze mnie =.=) mogę się załoźyć, ze dopóki mnie nie okradną, to się nie przekonam. Prędzej płakałabym za tym, że straciłam cos co przywoływuje wspomnienia, np. portwel, czy zdjęcia na komce, a nie same pieniądze z portfela czy sam aparayt telefoniczny. Tez jestem strasznie wrażliwa na takie rzeczy T.T

  3. 3 Aya Pisze :

    Nie powiem, że wiem co czujesz, bo szczerze mowiąć nie wiem. I jakoś nie chcę wiedziec. W każdym razie jest mi naprawdę bardzo, bardzo przykro i chcialabym byś wiedziała, że jestem z tobą i z twoją koleżanką. Mimo, że was nie znam, ale świadomość, że ktoś się przejął jest zawsze jakimś poparciem.

  4. 4 maciejeczka Pisze :

    hej moja przyjaciółeczko kochana:*:*jeeeeeeeejku jka ja Cię dawno nie widziałam:* stęskniłam się za Tobą bo jednak przyez całe życie widywałyśmy się codziennie a teraz nie widujemy się wogóle:/ ale w trudnych chwilklach zawsze możesz na mnie liczyć:*

  5. 5 kuruku Pisze :

    Dawno juz sie nie widzielismy ,ale w kazdym razie co moglas zrobic taka niewinna inteligetna mala osobka jak ty :],ja tam bym sie nie przejmowal (a tak w nawiasie to magda zerwala z szewczykiem i teraz chodzi z przemem , taka najnowsza plotka)

  6. 6 Dodo Pisze :

    :*
    Eh…Tsus… szkoda ze Twoj tata ma neta w pracy =,= Jakby nie mial to bys pewnie Ty miala..a tak to.. ;_;

  7. 7 Setsu rekiniowiec Pisze :

    No cóż, mnie samą okradli już, więc nie rozpaczam. Jakkolwiek mojego znajomego obrabowali w pociagu, przykładając nóż do gardła. To było o wiele gorsze, ale mnie tam wtedy nie było.

    Ne, czemu nie możesz sobie tego wybaczyć? czyzbyś coś widziała, widziała jak kradł? czy też masz za złe ze koleżanka nic nei zrobiła, choć mogła? czyzby wiedziała, że jest okradana? chyba nie kumam^^”

  8. 8 Leni Pisze :

    niaaa… czemu nic nie pisasz?
    ;___;

Napisz odpowiedź


  • RSS