Żywot Natalii D.

27 grudnia 2004

Jesteśmy już na antenie?


Witam państwa serdecznie w programie „Żywot Natalii D.”!
W dzisiejszym odcinku:

1) „WSPOMNIENIA”

*fuuu*
*melodyjka a`la ze szkatułki*

Średnia dziewczynka xD wchodzi do świerzo umeblowanego pokoiku zawalonego kartonami o niezidentyfikowanej zawartości. Rozpakowując pierwsze pudło nieruchomieje. Po kilku minutach wyciąga kolorową kartkę ze złotym napisem „I Komunia Święta”. Dziewczynka wysypuje cały karton- jedna kartka otworzyła się i z bateryjki wypłynął zdławiony dźwięk, po czym inna kartka zamknęła ją i melodyjka siem urwała. Dziewka podniosła kartelusik i przez jakiś czas zanurzyła się we wspomnieniach słuchając „Pan Jezuz już siem zbliża”…

*błysk* (tapetowanie)
-Tato! Masz tam nierówno!
-Gdzie?
-Pod sufitem!

*błysk*
I wtedy ją znaleźliśmy!!

*błysk*
Wzięła nie swoje buty! Ahahhahahaha!~

*fuuuuuuu*

2)SZKOŁA I OGÓLNIE
Ecg… Szkoła… W tym semestrze nie najlepiej mi poszło… Ale będzie lepiej! Musi być lepiej! Postaram siem! Jesteście świadkami!
-
Nie wiem od czego zacząć… Może od początku! XD
Jest taki Gracjan… I od kiedy ma dziewczynę tyo jest siakiś tyaki smutny… I pewnego pięknego dnia na przerwie szkolnej siedział sobie sam pod ścianą. Więc Natalka wyciąga komoore i puszcza mu tajnego sygnałka XD Gracek spokojnie sięga po swój phone i… rozgląda siem po korytarzu! Okazało siem, że nie ma mojego numeru!! Od tego czasu Gracuś dostaje sygnałki prawie co przerwę i zawsze gapi siem w obie strony korytarza z kwaśną minką :D Ale stało siem coś niesłychanie okropnego… Puściłam mu sygnała na chemii i chyba już wie, że tyo ja! Pewnie spytał siem Mateusza…
Ciekawe co sobie koleś pomyślał o mnie… ;-;
Po Świętach zapomni XDD

3) ŚWIĘTA

Jestem niebieski i chcę z tobą Pepsi piiiić! XD
Ach… Święta. Dziwny to okres w życiu każdego człowieka. Pierwszy raz na Święta zjechała siem do mnie rodzinka. Zazwycaj tyo ja jeźdżę na wyżerkę! XD
Ale fajnie było! Tak miło, serdecznie… Czyli świątecznie^^

4) Z OSTATNIEJ CHWILI!!!

UAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!
uhaha, hahahaha, haha, hiihihi… XD
Brzuch mnie boli… XD
Gdybyście tyo widzieli! XD
Mój… tata… wczoraj…
Nie mogę! XDDD *turla siem po ziemi*
On… zepsuł krzesło! XD
*łapie siem za brzuch i ciężko oddycha*
Ale… w jakim… stylu! XD
*przyjeżdza pogotowie i pakuje w czarny worek*
Krzesło sie złożyło :D Ale ono normalnie siem nie składa… bo to plastikowe… XD
Nie wiem czy ktoś skapował o czym ja tu pisze… Ale moge zapewnić, że śmiesznie wyglądało :D

Kończę na dziś. Życzę wszystkim wesołego po świętach i szczęśliwego Nowego Roku!
Wiem, ze te zyczenia takie oklepane… Pa! :P

2 Odpowiedzi na “Żywot Natalii D.”

  1. 1 Ayaczek Pisze :

    No w końcu notka! Ale cóż… i tak niewiem jak skomentować XDDD. Ale przynajmniej wiem, ze zyjes i masz się (chyba) dobrze ^^. I o to chodzi. No ekhm… spoźnionych wesołych świat ci zycze, no i… no i fajnego sylwestra. No i żeby Kabuto i Kinia w koncu uratowali Kisama ^^”.

  2. 2 Hikaru Pisze :

    Text o tapetowaniu był najlepszy XD (nie umiałam się powstrzymać i pokazałam go wszystkim, z którymi akurat rozmawiam na gg XD)
    Pozdrawiam ;*

Napisz odpowiedź


  • RSS