talking

4 listopada 2005

*skrob skrob w drzwi*
Tsushia: Możesz wejść.
Robi: Dziękuję.
Tsu: Tobie też się wydaje, że świat się wali? Mam wrażenie, że wisi nade mną czarna chmura, z której ciągle pada grad i strasznie wieje..
Robi: Chyba trochę przesadzasz.
Tsu: Tak uważasz?
Robi: To, że ostatnio dużo złego się dzieje wokól, nie oznacza, że to wina świata.
Tsu: Więc moja?
Robi: Tego nie powiedziałem.
Tsu: No to czyja wina?
Robi: Nie szukaj winnych. To nie jest takie istotne.
Tsu: Skoro tak, to na czym powinnam się skupić?
Robi: Może pomyśl, co zrobić, aby twój los się odmienił na lepsze?
Tsu: Znaczy się o czym konkretniej?
Robi: Zacznij od podstaw. Nauka, życie codzienne…
Tsu: Przestań, mówisz jak rodzice!
Robi: Widocznie mają trochę racji.
Tsu: Ile można się uczyć? Wy nie widzicie, czy nie chcecie widzieć mnie z książkami?!
Robi: Wy nie widzicie, czy nie chcecie widzieć, kiedy proszę o spacer?!
Tsu: Tobie kaloryfery nie bulgoczą w nocy!
Robi: Ale ja mam lepszy słuch. Nawet kiedy śpię na dole, dostaję szału i się budzę przez te cholerne zapowietrzone kaloryfery!
Tsu: Ojej…
Robi: Co się stało?
Tsu: Przepraszam, zdenerwowałam cię… Pójdę wymienić ci wodę w misce.
Robi: Ta, przydałoby się w końcu. Zdążyła już zarosnąć jakimiś glonami -.-

Tsu: Ciągle tu jesteś?
Robi: Ta..
Tsu: Wiesz, że nie wolno ci siedzieć na łóżku. Ten ostatni raz pozwolę ci tu być.
Robi: Powiedz ojcu, żeby mnie spryskał tym białym czymś. Pchły spowrotem atakują.
Tsu: Złaź!
*s.h.i.n~*
Robi: Chciałem cię tylko pocieszyć..
Tsu: Wiem.
Robi: Chcę, żebyś wiedziała, że..
Tsu: Doceniam to.
Robi: …że dla mnie to też ciężki okres.
Tsu: A ja myśl…
Robi: Dlatego postaraj się nie załamywać. Nie lubię patrzeć na was, kiedy się smucicie. Tym bardziej, kiedy się żrecie. W końcu też należę do tej rodziny. Oddziaływujecie na mnie.
Tsu: Łatwo mówić…
Robi: O to chodzi, że nie łatwo. O takich sprawach powinno się mówić, ale nikt nie ma odwagi. Musisz zacząć walczyć ze słabościami. Nie tylko swoimi.
Tsu: Skończ już tą gadkę. Masz swojego smakołyka i zmykaj.
*chaps*
Robi: Mi naprawdę zależało, żeby ci trochę ulżyć na sercu..
Tsu: Idź już.
Robi: No może ja sam chciałem się trochę wygadać..
Tsu: Sio~!
Robi: Eh.. Pieskie życie.

2 Odpowiedzi na “talking”

  1. 1 Seph Pisze :

    Robi brachu, pozycz pchel, pokutr czas zaczac…

    Czy mi sie zdaje czy nastapil jakis okres napiec rodzinnych?

    No…jakkolwiek, to trzymaj sie Tsu, do wiosny dlugo, ale przetrzymasz ;]

  2. 2 Piter Pisze :

    :d troche mi sie to kojazy z koko-artem ;p (taki komiks online)(kokoart.net ;p[hm.. dawno mnie tam nie bylo.... {trudno już...}])
    pozatym.. taaa.. Seph ma racje… okres napięć rodzinnych.. rodzice chca sprawdzic przed swietami czy jestesmy grzeczni :D mnie też non stop bez przerwy i 24 na h zrzuca sie z kompa… hm.. hm.. no właśnie.. tyle miałem do przekazania… have fun~!

Napisz odpowiedź


  • RSS