Get lost! >

2 grudnia 2005

Cisnęła talerzem daleko na skraj pokoju. Byle jak najdalej! Wraz z hukiem tłuczonego szkła poczuła ból. Drobinki tłuczonego naczynia były wszędzie. Stała oszołomiona własnym czynem. Szkiełka odbijąjąc sztuczne światło lampy lekko ją oślepiały. Nie potrafiła racjonalnie myśleć. Wogóle nie myślała. Nie umiała się ruszyć. Czas zatrzymał się. Usidlił ja w tej pełnej nienawiści chwili. Samą.
Opadła na kolana raniąc je sobie. Łzy ściakały po policzkach.
Długo nie mogła się otrząsnąć.
A więc to tak. Właśnie tak boli miłość bez wzajemności. Miłość, ktora nie miała prawa się narodzić. To nie jest prawdziwa miłość, bo przecież prawdziwa zawsze jest odwzajemniana.
Byłam oszukiwana? Od jak dawna? W czym zawiniłam? Oh, ty i twoja naiwność…
Nie mam już sił. Nie chcę tego dłużej ciągąć! Leave me alone!~

„Życie przecież to agonia” (‚Japońska rycina’ – Jacek Kaczmarski)

3 Odpowiedzi na “Get lost! >”

  1. 1 Sephiro Pisze :

    „kochaj kazdego, albo nikogo, i problem zniknie” (Sephiro – „MondrOŚCI rzyciOWE”, tom III 4.XII.2005)

    A co do szkla ktore lata po pokoju, tez tak mialem jak zbilem sobie bokkenem zyrandol ktory byl dokladnie nademna. Ciekawe uczucie jak nagle jakby zza ciebie wylatuje masa szklanych krysztalkow ;o Szkoda ze to kosztowne hobby jest ;p

  2. 2 dodo Pisze :

    Tsu: ;__;.. ale juz dobrze ne?

    Seph: xD

  3. 3 Anonim Pisze :

    no to qpa

Napisz odpowiedź


  • RSS