Zapiski z wykładu.

5 grudnia 2009

Wczoraj wracając z BUW’u, jak już byłam przy końcu Nowego Światu
(ciemno, strasznie, samotnie!) zaczepił mnie jakiś pan w średnim wieku.
Zaproponował mi wypełnienie ankiety za 10zł.
Pomyślałam sobie, czemu nie? Twoja narracja porywa xD
Jak mnie zaprosił wgłąb bramy, idąc brudnymi schodami, przechodząc
przez obskurne drzwi zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno jestem
tam dla tej ankiety ;-;
Się wystraszyłam, mózg zaczął mi generować myśli typu "zgwałcą mnie :C!"
Przejęła mnie jakaś pani; zaprowadziła do pokoju na końcu korytarza i zasunęła dźwiękoszczelne drzwi…
"Stracona T_T"
Przyniosła picie – no trzeba być dobrze nawilżonym ;d
Jakieś pakunki.
No i się zaczęło!
Nie mogła sobie poradzić z otwarciem jednej paczuszki, to pani użyła
swej nadludzkiej siły i uporała się z tym. Naszym oczom ukazał się
podłużny kształt.
Batonik!
To serio była ankieta, razem z testowaniem produktu ;D
W zamian za odrobinę strachu dostałam czekoladę i 3bita <3 Miałaś nie jeść słodyczy ;P
(…)

3 Odpowiedzi na “Zapiski z wykładu.”

  1. 1 Dodo Pisze :

    szalona~!

    A 10 zeta tez dostalas?

  2. 2 Tsu Pisze :

    no wlasnie tylko cukier ;c

  3. 3 Dodo Pisze :

    oszusci!

Napisz odpowiedź


  • RSS