Miałem sen.

22 kwietnia 2010

    Pewnego dnia zaginęło dziecko. Ojciec i matka wynajęli najlepszych specjalistów aby je odszukać. Niestety nikt nie mógł im pomóc… Mimo wszystko nie poddali się. Ojciec miewał silne przeczucia, że synek żyje i jest gdzieś niedaleko. Coś pchało go do dalszych poszukiwań, na własną rękę. Matka oczywiście wspierała go we wszystkim.
Niestety, tylko rodzice nie tracili nadziei. Znajomi, widząc że nie dają sobie rady ze stratą dziecka, postanowili urządzić pogrzeb.
Właśnie wtedy ojciec dostał kolejny znak. Oczy.
Wybiegł w środku ceremonii, a za nim jego żona. Po drodze jakiemuś dziecku na ulicy wypadł kauczuk, jakiż podobny był on do oka! "Oko" zaczęło prowadzić rodziców, aż dotarli do jeziora, gdzie wpadło w toń.
Znajdowali się na murku wysuniętym wgłąb wody. Ojciec zaczął się nerwowo rozglądać i nagle coś przykuło jego uwagę.
Odblask oczu. Kocich oczu.
Głowa rudego kota przyczepiona obróżką do gałązki delikatnie falowała na dnie, a oczy muskane światłem słonecznym oddawały niesamowity blask.

Niewiele myśląc ojciec skoczył do wody.
Zobaczyłam ręce, które wyciagają się po mnie, ale nie trafiają. Wędrują obok, głębiej.
Czuję silne szarpnięcie, a następnie parcie wody.
Ktoś uparcie trzyma moją obrożę.
Na powierzchni nikt nie zwraca na mnie uwagi.
Odchodzę na zawsze.

5 Odpowiedzi na “Miałem sen.”

  1. 1 Dodo Pisze :

    Ty to masz sny O_O

  2. 2 Tsu Pisze :

    Tez sie zdziwilam ;d

  3. 3 guptaki Pisze :

    oj miałeś miałeś:*
    a tak po drodze, to jest bardzo bardzo dobry scenariusz, ale nie na film, na animacje!

  4. 4 Tsu Pisze :

    Licze na Ciebie ;3!

  5. 5 Dodo Pisze :

    Czemu ja tam widziałam „miałam” ;d?

Napisz odpowiedź


  • RSS