Kot nad kukułczym gniazdem.

10 grudnia 2010

Mam taką dziwną przypadłość (odziedziczoną po ojcu) czytania każdego napisu na jaki się natknę. Czasem nawet zdarzy mi się to na głos…
Kiedy nie jadę bezpośrednim tramwajem i nie chce mi się przesiadać, albo zwyczajnie się spóźnię – po prostu idę.
Lubię tę prostą drogę. Nigdy nie jest zatłoczona, a jednak pełna życia i przygód! No i ten zapach czekolady w powietrzu <3
Przechodząc obok wystawy wedla spoglądam na nowe kształty, mijam bilbord z szukającym swej drugiej połówki Manuelem z biedronki, podziwiam czyjeś kolorowe bazgroły na murku. Aż dochodzę do teatru, gdzie jest co poczytać.
Jeden z plakatów zawsze, ale to zawsze czytam "kot nad kukułczym gniazdem". Może to przez czcionkę, a może dlatego, że czuję się tam trochę jak kot?

Wesołych Świąt! :*

2 Odpowiedzi na “Kot nad kukułczym gniazdem.”

  1. 1 Dodo Pisze :

    omnomnom czoklet in di er nom

    Ja za to nie zwracam praktycznie na nic uwagi jak gdzies ide XD Pewnie dlatego, ze zazwyczaj sie spiesze.. no i te moje oprawki mi troche ograniczaja widocznosc lol! Ja chce noweee~ :c

    Wesołych Kotku ;*

  2. 2 Vayson Pisze :

    To jest męczące na dłuższą metę, zaśmiecanie sobie mózgu ;o Ale też mnie to dopada ;_;

Napisz odpowiedź


  • RSS