Bez kategorii

Ojeeeeny

6 lutego 2012

A jednak! Udalo mi sie zachorowac idealnie na sesje. Gratulacje ja.

opis

21 stycznia 2012

The grey, cloudy sky, mirrored in the teacup – But as you raised it, the reflection dissolved in daylight.

Wesołych

23 grudnia 2011

Świąt!

Ore no ogorida!

16 października 2011

Dzisiejszy wpis został zainspirowany niczym szczególnym. Ot trochę czasu. Za to jak zwykle działo się sporo w moim małym życiu i nie ma co pisać. Lepiej pamiętać :3 http://zubrowka.jp/ Fejsbuk robi się fest nudny. Nowa komórka ma słabą baterię i miliard opcji. Mieszkanie w Wawie ssie. Robi, spoczywaj w pokoju. Złodzieje śmierdzą! Dajcie mi internet […]

Muyzka

24 maja 2011

My life is music and music is my life sweet sounds to help me take flight

Gary mułw aut!

30 marca 2011

Dużo się działo! Z największych zmian – przeprowadzka <3~ Żegnajcie staruchy, żegnaj zakonie, żegnajcie… No właśnie. Minęły dopiero dwa tygodnie od przeprowadzki i już nie pamiętam tego, co mi się tak bardzo nie podobało w akademiku u sióstr. Pożegnałyśmy się po przyjacielsku, pewnie odwiedzę s. Marię i Przełożoną… Na nowym mieszkaniu jest całkiem spoko, nie […]

Kot nad kukułczym gniazdem.

10 grudnia 2010

Mam taką dziwną przypadłość (odziedziczoną po ojcu) czytania każdego napisu na jaki się natknę. Czasem nawet zdarzy mi się to na głos… Kiedy nie jadę bezpośrednim tramwajem i nie chce mi się przesiadać, albo zwyczajnie się spóźnię – po prostu idę. Lubię tę prostą drogę. Nigdy nie jest zatłoczona, a jednak pełna życia i przygód! […]

Malice in Wonderland

20 października 2010

Obejrzałam sobie niedawno ten film i dzielę się wrażeniami: (BETTY STEELES’S "WHERE ARE YOU?") Broken frames So dark inside faces mismatched Trickle up in a line Waves of shadows Scattered dreams Where are you? Where are you? Trying to find What do I see… Pictures that rhyme Colours that breathe… I need to Discover more […]

Na krawędzi

17 września 2010

   "Prace trwały długo, ale dzieło było już niemal na ukończeniu. Niewolnicy rozbijali resztki glinianej formy.     Inni starannie polerowali burty srebrzystym piaskiem; metal zaczynał już świecić w słońcu jedwabistym, organicznym połyskiem świeżego spiżu. Był wciąż ciepły, mimo tygodnia studzenia w wykopie odlewnym.     Arcyastronom Krulla skinął lekko ręką i tragarze ustawili jego tron w […]

!!!

14 września 2010

Moje oczy radowały się dzisiaj, oj radowały! To jest ten dzień, kiedy pierwszy raz w życiu zobaczyłam ojca z odkurzaczem w ręku. Włączonym!


  • RSS