Pomoc potrzebna!

29 lipca 2010

Skoro nabiłam już dużo komentarzy, mogę pisać następną notkę :D
Dzieje się dużo, dużo za dużo żeby spisać wszystko, więc opowiem w skrócie.
Sesja miała być pogromem, miało zerwać wszystkie maszty jakie pozostały po ostatniej, ale o dziwo nie było tak źle. Tak źle, bo jednak dobrze też nie jest. Tam gdzie zazwyczaj potrzebne jest szczęście, tym razem go zabrakło. Wrześniowa poprawko – przybędę!
No ale co ja tu o uczelni, jak mamy wakacje!?
Zamiast prosto do domu, pojechałam totalnie w przeciwną stronę. Morze <3 Nie, żebym tylko odpoczywała z ukochanym, co to to nie! Pojechaliśmy na działeczkę do Kotkowa, gdzie pobrudziliśmy trochę rączki farbą, ale generalnie nie ma mowy o przepracowywaniu się :3
Potem był czas pilnowania domu rodziców Pawła, ale to też żaden wysiłek – cośtam podlać, wyprowadzić pieska, odgrzać obiadek – super życie! :D
Jedyny problem był przy rozpoczęciu drugiej części wakacji – powrót w rodzinne strony. PKP za nic nie chciało dać mi przepustki do domu. Przy pierwszym podejściu kasa była zamknięta, na drugi dzień remont kazał szukać kas i leźć przez robotników, żeby ostatecznie nie wsiąść do żadnego pociągu xD! (* ta historia oczywiście ma dłuższą historię, ale że na moją niekorzyść, to pomijam ;d) Ostatnia próba jednak przyniosła pożądane efekty i zabraliśmy tyłki na śląsk.
Generalnie, to od tego momentu pogoda jakby się popsuła. Jak na złość. Nad morzem było mi fest za gorąco, a tu znowu ciągle pada i pada…
Dzisiaj dopiero widzę nadzieję na lepsze dni, a to już prawie tydzień…

Ah!
Bym w końcu zapomniała ~~
PJWSTK organizuje coś na styl DKW, a w tym i ja wezmę udział. Mam zrobić pokój strachu! No i tu też nie może być bez przeszkód – ciężko coś takiego zrobić samej :D Czy jest ktoś, kto byłby chętny się przebrać za stwora i straszyć ludzi ok 11 września? :p Uczelnia pokrywa koszty dojazdu, nawet mieszkania jak ktoś z daleka ;d
Dodo? :D

No to pozdro Wam!

Billie Holiday – Love me or Leave me~

6 czerwca 2010

This suspense is killin’ me
I can’t stand uncertainly

Tell me now I’ve got to know
Whether you want me to stay or to go

Love me or leave me
Or let me be lonely
You won’t believe me, I love you only
I’d rather be lonely
Then happy with someone else

You might find the night time
The right time for kissin’
But night time is my time
For just reminiscin’
Regrettin’ instead of forgettin’
With somebody else

There’ll be no one
Unless that someone is you
I intend to be independently blue
I want your love
But I don’t want to borrow
To have it today to give it back tomorrow
For your love is my love
There’s no love for nobody else

Starocie

3 czerwca 2010

Ah, nie ma to jak powrót do starych lektur! Doskonały wybór na pisanie prac zaliczeniowych <3

"Nie wiedzieć czemu, pomyślałam nagle: Miłość sprawia wrażenie, jakby płynęła bez końca, zupełnie jak woda w wodociągach. Można odkręcić kurek i lać, a z pewnością jej nie zabraknie."

" – Miłość to coś, co w chwili, gdy to zauważysz, już trwa. Wiek nie ma znaczenia. Jednak wyraźnie dzieli się na taką, której koniec widać, i taką, której końca nie widać. Każdy zainteresowany sam powinien to wiedzieć najlepiej. Jeśli go nie widać, to znaczy, że to coś naprawdę wielkiego. Kiedy spotkałem swoją obecną żonę, poczułem nagle, że przyszłość nie ma granic. Dlatego, prawdopodobnie, gdybyśmy nie wzięli ślubu, też byłoby dobrze."

No i jeszcze jeden cytat się zagubił!
"Żyjemy samotnie, starając się być jak najmilszymi dla osób, które kochamy."

Yoshimoto Banana,
Tsugumi

Miałem sen.

22 kwietnia 2010

    Pewnego dnia zaginęło dziecko. Ojciec i matka wynajęli najlepszych specjalistów aby je odszukać. Niestety nikt nie mógł im pomóc… Mimo wszystko nie poddali się. Ojciec miewał silne przeczucia, że synek żyje i jest gdzieś niedaleko. Coś pchało go do dalszych poszukiwań, na własną rękę. Matka oczywiście wspierała go we wszystkim.
Niestety, tylko rodzice nie tracili nadziei. Znajomi, widząc że nie dają sobie rady ze stratą dziecka, postanowili urządzić pogrzeb.
Właśnie wtedy ojciec dostał kolejny znak. Oczy.
Wybiegł w środku ceremonii, a za nim jego żona. Po drodze jakiemuś dziecku na ulicy wypadł kauczuk, jakiż podobny był on do oka! "Oko" zaczęło prowadzić rodziców, aż dotarli do jeziora, gdzie wpadło w toń.
Znajdowali się na murku wysuniętym wgłąb wody. Ojciec zaczął się nerwowo rozglądać i nagle coś przykuło jego uwagę.
Odblask oczu. Kocich oczu.
Głowa rudego kota przyczepiona obróżką do gałązki delikatnie falowała na dnie, a oczy muskane światłem słonecznym oddawały niesamowity blask.

Niewiele myśląc ojciec skoczył do wody.
Zobaczyłam ręce, które wyciagają się po mnie, ale nie trafiają. Wędrują obok, głębiej.
Czuję silne szarpnięcie, a następnie parcie wody.
Ktoś uparcie trzyma moją obrożę.
Na powierzchni nikt nie zwraca na mnie uwagi.
Odchodzę na zawsze.

i mejl

19 kwietnia 2010

Magda Umer i Andrzej Poniedzielski
e-mail

Kochac Cię
nie muszę
a do wzruszeń mam e-mail
Nie mus ale trochę chciej
Kochac Cię nie muszę
Myszką ruszę mam e-mail
Czym chcesz ruszaj ale chciej

<3

Madzia
 
Czemu
ty nie piszesz tosz nie zmienił mi sie mail
napisz mi ze słowa 3
Każdy mój opuszek czeka dziś na twój e-mail
i nad klawiatura drży
Nie mam na żal
nie mam na żel
Saui real
Pożarł mi mail
Czuje delete dla moich marzeń
że zetkną sie nasze wizaże
Czemu ty nie piszesz tosz nie zmienił mi sie mail
napisz mi ze słowa 3
Cały twój opuszek czeka wciąż na mój e-mail
a ma klawiatura drży
U mi lamour ogrodów wzryszeń
ażur reklam
kompotu z gruszek
Nie mam na żal nie mam na żel
Nasz balejaż ty ja e-mail
Kochac Cię nie muszę
a do wzruszeń mam e-mail
Nie mus ale trochę chciej
Kochac Cię nie muszę
Myszką ruszę mam e-mail
Czym chcesz ruszaj ale chciej


Święta

3 kwietnia 2010

Oh, co za męczący okres. Przynajmniej dla tej piękniejszej części społeczeństwa…
Człowiek robi miliard kilometrów żeby wreszcie odpocząć i co? I ma więcej do roboty w domowy tydzień niż w akademikowy miesiąc.
Zakupy, odwiedziny, zakupy, spotkanie, zakupy, porządki, zakupy, sprzątanie, większe zakupy, dokładniejsze sprzątanie, naprawianie, układanie, zakupy…
No ludzie @,@
Chociaż atmosfera mimo wszystko się utrzymuje. Magicznie czynności, które kiedys sprawiały nam trudność, teraz są banałem. Ale niestety te łatwe sprawiają jakieś nieopisane problemy.

Jak do licha się zapina (i nazywa ;d?) taką końcówkę na sznurek/sznurówkę do kaptura?!

Ema!

29 marca 2010

Warszawa Centralna [30.03.10]  13:35

Warszawa Zachodnia                     13:39  -  13:39

Włoszczowa Płn.                         15:25  -  15:26

Zawiercie                                     16:08  -  16:09

Dąbrowa Górnicza                      16:26  -  16:26

Sosnowiec Główny                         16:34  -  16:35

Katowice                                    16:45

To wygląda obiecująco~

Plan jest taki:

Idę sobie na
zajęcia (30.03.2012), siedzę siedzę, aż nagle wybijam na pociąg
do domu! Czyż to nie wspaniale? <3 Tyle miesięcy bez ciepłego
jedzonka, wygodnego łóżeczka, czystej ubikacji… Czas na
nadrobienie kalorii, materiału i snu! I kto by pomyślał, że Dzień
Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów przypada dopiero 28 października?

A no tak, nie te święta ;x

Pogoda

21 marca 2010

Magicznie. Wreszcie zaczyna być cieplutko po tej okrutnej zimie…
Dzisiaj czasem wygląda słońce, ale przez większość czasu pada lekki deszczyk.
Magiczne jest to, że pogoda dokładnie odzwierciedla to, co mam w sercu.
Niby jest ciepło, czasem jakiś radosny promyk się przedostaje, ale i tak w większości płaczę.
Moim ulubionym kolorem już na zawsze zostanie szary. Kolor zadumy, wspomnień i sentymentu.
Życzę Wam żywszych kolorków!

Prawda.

8 lutego 2010

Sesjo sesjo, powiedz mi czym jest prawda, oh czym?
    "W Metafizyce można znaleźć kilka sformułowań dookreślających to pojęcie. ”Prawda albo fałsz z punktu widzenia rzeczy zależy od ich połączenia lub rozdzielenia. Kto więc myśli o rozdzielonym, że jest rozdzielone, a o połączonym, że jest połączone, mówi prawdę, natomiast głosi się fałsz, gdy myśli się przeciwnie o tym stanie rzeczy” oraz „Mówić, że to, co jest, nie jest, a to, co nie jest, jest, to fałsz, a mówić, że to, co jest, jest, a to, co nie jest, nie jest, to prawda”. Przytoczone sformułowania
wyrażają istotę tzw. klasycznej korespondencyjnej definicji prawdy, zgodnie z którą prawdziwość danego nośnika prawdy polega na jego
zgodności z rzeczywistością."

Dziękuję!

Co tak malo? :

27 stycznia 2010
You are 78% 4chan material.

 

You’re an average 4channer – far from being a newfag, with plenty of knowledge of our subculture and various memes, and the potential to be downright hilarious at times. Yet you’ve managed to keep a few shreds of your sanity, and aren’t the out-of-hand Anonymous that makes it to those news reports. In other words, you are the best kind of 4channer.

How 4chan are you?
Take More Quizzes


  • RSS