De łorst dej in nyu jer

15 stycznia 2005

Środa. 6 ileś rano.
*wziuuuu do kibelka*

Tak zaczął się ten dzień… Przesiedziałam kilkanaście minut na klopie ;__; W brzuchu taaak mi siem przewracało, że hej! Ale do szkoły 3a było jakoś siem dokulać… Akurat na pierwszej lekcji miałam pisać poprawkę z fizyki. Szczęście, że tata napisał mi zwolnienie z reszty lekcji.
Na lekcji cierpiałam straszne katusze, a wszystko na nic! Tego sprawdzianu i tak nie pisałam… Facet spóźnił siem kilkanaście minut ;_;
Doczołgałam siem do domu i mój tata stwierdził, że chyba mi już siem polepszyło i pojechaliśmy po mamę do pracy i mieliśmy jechać razem do Ikei poszukać dla mnie lampy (tak, tak, ja nie mam lampy w pokoju… xD)
Ale rodzice troszke siem posprzeczali (nie wiedzieli gdzie Ikea XD) i pojechaliśmy do Plusa po jajka i takie tam ==”
Tabletek dotąd nie dostałam… Ale za to głowa mnie nie boli ^^
Teraz nawala mi brzuch…
Ale i tak już jest lepiej.

Dzisiaj chcę wejść do autobusu, a tu jakaś stara raśpla mnie odpycha i coś bebla, że ona ma większe prawa.. XD Normalnie prawie siem załamałam… Miałam wielką ochotę wziąć ją za fraki i wywalić z busa, ale coś mnie powstrzymało.

Widziałam, że Kisam i Kabu-chanowie xD sobie radzą bez Kini…

Tyle na dziś! Papsik =*

Żywot Natalii D.

27 grudnia 2004

Jesteśmy już na antenie?


Witam państwa serdecznie w programie „Żywot Natalii D.”!
W dzisiejszym odcinku:

1) „WSPOMNIENIA”

*fuuu*
*melodyjka a`la ze szkatułki*

Średnia dziewczynka xD wchodzi do świerzo umeblowanego pokoiku zawalonego kartonami o niezidentyfikowanej zawartości. Rozpakowując pierwsze pudło nieruchomieje. Po kilku minutach wyciąga kolorową kartkę ze złotym napisem „I Komunia Święta”. Dziewczynka wysypuje cały karton- jedna kartka otworzyła się i z bateryjki wypłynął zdławiony dźwięk, po czym inna kartka zamknęła ją i melodyjka siem urwała. Dziewka podniosła kartelusik i przez jakiś czas zanurzyła się we wspomnieniach słuchając „Pan Jezuz już siem zbliża”…

*błysk* (tapetowanie)
-Tato! Masz tam nierówno!
-Gdzie?
-Pod sufitem!

*błysk*
I wtedy ją znaleźliśmy!!

*błysk*
Wzięła nie swoje buty! Ahahhahahaha!~

*fuuuuuuu*

2)SZKOŁA I OGÓLNIE
Ecg… Szkoła… W tym semestrze nie najlepiej mi poszło… Ale będzie lepiej! Musi być lepiej! Postaram siem! Jesteście świadkami!
-
Nie wiem od czego zacząć… Może od początku! XD
Jest taki Gracjan… I od kiedy ma dziewczynę tyo jest siakiś tyaki smutny… I pewnego pięknego dnia na przerwie szkolnej siedział sobie sam pod ścianą. Więc Natalka wyciąga komoore i puszcza mu tajnego sygnałka XD Gracek spokojnie sięga po swój phone i… rozgląda siem po korytarzu! Okazało siem, że nie ma mojego numeru!! Od tego czasu Gracuś dostaje sygnałki prawie co przerwę i zawsze gapi siem w obie strony korytarza z kwaśną minką :D Ale stało siem coś niesłychanie okropnego… Puściłam mu sygnała na chemii i chyba już wie, że tyo ja! Pewnie spytał siem Mateusza…
Ciekawe co sobie koleś pomyślał o mnie… ;-;
Po Świętach zapomni XDD

3) ŚWIĘTA

Jestem niebieski i chcę z tobą Pepsi piiiić! XD
Ach… Święta. Dziwny to okres w życiu każdego człowieka. Pierwszy raz na Święta zjechała siem do mnie rodzinka. Zazwycaj tyo ja jeźdżę na wyżerkę! XD
Ale fajnie było! Tak miło, serdecznie… Czyli świątecznie^^

4) Z OSTATNIEJ CHWILI!!!

UAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!
uhaha, hahahaha, haha, hiihihi… XD
Brzuch mnie boli… XD
Gdybyście tyo widzieli! XD
Mój… tata… wczoraj…
Nie mogę! XDDD *turla siem po ziemi*
On… zepsuł krzesło! XD
*łapie siem za brzuch i ciężko oddycha*
Ale… w jakim… stylu! XD
*przyjeżdza pogotowie i pakuje w czarny worek*
Krzesło sie złożyło :D Ale ono normalnie siem nie składa… bo to plastikowe… XD
Nie wiem czy ktoś skapował o czym ja tu pisze… Ale moge zapewnić, że śmiesznie wyglądało :D

Kończę na dziś. Życzę wszystkim wesołego po świętach i szczęśliwego Nowego Roku!
Wiem, ze te zyczenia takie oklepane… Pa! :P

O dołkach, złodziejach i życiu…

14 października 2004

Nyo i siem stało…
Po raz pierwszy życie dało mi wielkiego kopa w tyłek!
Może dla niektórych tyo codzienność… albo już nie raz takie cóś przerabiali… Albo przynajmniej cosik podobnego.
Mimo wszystko ja przeżyłam to bardzo boleśnie…
Na szczęście już jest trochę lepiej. Nie mam już aż takiego gigantycznego doła jak na początku… Zanim to się stało…
Ona już potrafi siem uśmiechać…
Ja jeszcze czasem siem hamuję.
W sumie to nie powinno mnie to wszystko obchodzić… Niby to nie mi siem stało…
Ja po prostu jestem zbyt delikatna… xP Np po moim bracie spłynęłoby to jak woda po kaczce… Przynajmniej lepiej by wszystko ukrywał.

Przez dwie noce wogóle nie spałam. Cały czas myślałam „Mogłaś coś zrobić! Cokolwiek!” W głowie roiło mi się od różnych pomysłów. Czemu wtedy nie mogłam zrobić nic pomocnego?!

Teraz mam starszne wyrzuty sumienia…
No bo jakbyś siem czuł, człowieku, jakby twoja koleżanka z klasy została okradziona…?
Ona była zaledwie na drugiej stronie ulicy…
Nigdy sobie tego nie wybaczę!

Pierwszy tydzień szkoły

14 września 2004

No i siem zaczęło…
Zaczęło siem rzucanie na ławki i wypytywanie, czy mogę siedzieć z tobą? XD Może być każdy, byleby nie Dawid XD
Ale ten spryciarz (jak on to robi? XD) zawsze siedzi gdzieś koło mnie!
Udało mi siem już poznać trochę ludzi^^
Już wiem, że Martyna jest baaardzo wybuchowa, Żaneta i Angelika są zawsze razem (teraz i ze mną :D), Kasia wie wszystko, a ta z dłuższymi kudłami ode mnie to straszna dama i ostatnio o krutki włos paznokieć by jej siem złamał…
Ale na szczęście wszyscy są bardzo mili dla mnie =]
No oprócz chłopaków…
Aż do dzisiaj! (ile ja już piszę tą notkę? XD Dzisiaj- znaczy 7.09 XD)
Kiedy plastyczka skończyła gadać co będziemy robić na lekcjach, tyo dała nam czas wolny.
Ktoś zaczął kopać mi w krzesło, więc… zignorowałam to XP
Ale na kopaniu siem nie skończyło…
Kilku facetów za moimi plecami zaczęło wołać „dziewczynko!” XDD
Znowu olewka^^
W końcu siakiś wpadł na to, jak mam na imię ==”
Odwróciłam siem od razu i wszyscy z ulgą „Nareeszcieee”
Musiałam im wytłumaczyć, że mam imię i takie tam XP Spytałam siem o co im chodzi, a chyba Łukasz XD W każdym razie Zmorek (prawdziwa zmora! =*) odpowiedział, że już nic XDDD
Odwróciłam siem, ale oni nie dawali mi spokoju…
Następnym razem zapomnieli, co chcieli powiedzieć XD
W jakieś 5 minut przed przerwą udało mi siem chwilkę pogadać z facetami z klasy.
O czym można gadać z facetem nie zastanawiając siem wogóle jaki on jest i co lubi?
Oczywiście o komputerze ^^
Z rozmowy wynikło, że każdy ma Windowsa, a ja jedyna Linucha… Tylko Zmorek wiedział co tyo jest, więc wytłumaczył kolegą :D
Potem rozmawialiśmy o filmach i juz prawie załatwiłam sobie Shreka 2 z dubbingiem ^^
Oczywiście nic za darmo XD
Inni zaczęli rozmowy między sobą, a ja z koleżanką rozmawiałyśmy ze Zmorkiem.
No i tak poznałam Zmorka ^^
Aha! I obiecał z kumplami, że sprubują mi pomóc w sprawie z Dawidem ^_____^

BUEHEHEHEHE! Atak wspomnień! XDDD

Przypomniała mi siem pierwsza lekcja W-F’u
Moja wychowawczynia tyo wułewizdka XD Właśnie z nią mam wefa, a chłopacy mają na tej samej sali, tyle że z jakimś nauczycielem.
Ale w ten wef wyszliśmy na dwór. Jak siem później okazało, chłopcy musieli uprzątnąć całe boisko, czyli powyrywać chwasty :D A dziewczyny miały im dopingować XP
I jak sobie mtylko przypomnę… BUEHEHEHE! Boberek(czyli Dawid- ten natręt XD) jeździł z taczką XDDD
Albo Gracjan zamiast wymiatać liście z boiska- wmiatał je w dziury XD

Koniec tych wspomnień… Nie wszystkie są miłe… Np. XD
A- Żaneta, zauważyłaś, że Bober cały czas siem gapi na Natalię?
Ż- Nie tylko na lekcjach! Hihihi!
N- A niech siem na mnie gapi…
A- On się w tobie zakochał!
Ż- Współczucia….
A- I to wielkie! *histeryczny śmiech* Sorry, ale jak tylko pomyślę, że Bover *histeryczny śmiech*

I jakoś nie mogła dokończyć, bo przy każdej próbie dusiła siem ze śmiechu XD

Później przyjechała Agusia =*** z Natalią (ja jestem tutaj! XD Chodzi o inną Natalię XD).
A jeszcze później poszłam sobie na scrabble ^^ (to takie układanie wyrazów na planszy XP)
Bosz… Ale ten facet z WOS’u jest mądry 8]
Ograł mnie! XD
Jak to, że co z tego?! Co z tego, że grałam pierwszy raz!
To , że dawał mi fory! Podpowiadał i zarazem tłumaczył! Tłumaczył też innym! W czasie gry ze mną! A mimo to, przegrałam… ;_; No i jeszcze ten wynik… 262 do 325…
Załamać siem idzie…
Po tej przegranej z jak wielkim kretesem XD przylazł……..
Dawid! ;____;
I zgadnijcie co siem stało!
Maciek (sensei) kazał mi zagrać z tym… tym… niedobrym dzieciakiem! XD
Ciągle rozpamiętując porażkę wygrałam z tym bęcwałem! XD
150 do 190
Potem jak mnie odprowadzał do domu, tyo dowiedziałam siem, że chodzi na te lekcje od 1 gimnazjum, czyli 3 pełne lata!
Więc teraz możecie sobie wyobrazić, co siem dzieje na lekcji polskiego, gdzie nauczycielka posadziła mnie z nim w ławce…
Dzisiaj (8.08) kazała mu przeczytać kawałek tekstu, a on najpierw nie chciał, potem zaczął dukać, zdenerwował siem po moim cichym komentarzu i dalej nie czytał, dopiero zadziałała groźba jedynką i doszedł jakoś do końca…
Polonistka zaczęła go wyzywać od przedszkolaków i poleciła nauczyć siem czytać. Za tydzień ma sprawdzić, czy umie… Chyba jej przypomnę *evil smile* XD Nee.. Tyo by było zbyt chamskie, ne?
Kiedyś mu siem znudzę…
Napewno!

;__; Dlaczego muszem być taką pesymistką? XD

Eh, eh…
Jutro mam zerówkę… Dlaczego ktoś wymyślił takie coś, jak zerówka!? Przez to cholerstwo siem nie wyśpię… Muszem siem obudzic co najmniej o 6.30… ale znając siebie, wstanę wcześniej XD
A wszystko dzięki kochanemu tatusiowi, który pełen energi i werwy wyczołga siem z domu o piątej, żeby wyprowadzić psa. Za godzinę, kiedy wróci, nieomieszka pohałasować w kuchni robiąc śniadanko… Oczywiście tylko dla siebie…
Ach… Kocham te rodzinne posiłki…

Ups! Troszkem siem rozpisałam ^^”
Kończę te narzekania…
Albo nie XD
Na „dowidzenia” mam cioś fajnistego :D
Jechałam z bratem do domu autobusem. Był straszny tłok, więc staliśmy. Nio i akurat stanęliśmy koło okienka motorniczego. Był upał i wszystkie szybki + drzwi były pouchylane. Motorniczy gawędził sobie z innym motorniczym…
Ale o czym! Hje hje!

P: prowadzący
M: inny motorniczy

M: No bo jak jest straszny korek w centrum koło pętli, to ja jadę skrutem, stary!
P: Yhm.
M: Nie dość, że omijam korek, to jeszcze oszczędzam na czasie!
P: No.
M: A na dodatek omijam TYLKO 2 przystanki!

ŁAAAAAAAHAHAHAHA!!
Pisam sobie teraz, a mama:
To jest gadu-gadu?
XDDDDDDD

Z nową falą energii żegnam siem z państwem. Dla wiernych vzytaczy pisała/męczyła siem ja, czyli Natala ^^
Dozobaczenia!

Dragu gragu slej XD

25 sierpnia 2004

;___; Jak dawno mnie nie było!
A to wszystko za sprawą burzy i remontu!
Jak była burza, tyo odłączyli neta!! I tak zostawili na 2 dni! A przeca burza trwała może z dwie godziny! Hamstwo!!!
Nio a skoro nie ma neta, tyo siem gdzieś jedzie byle nudno nie było…
No i se pojechałam!
Do Rokity ==” Remontować domek XD
Zresztą i tak nie było tak źle przez te… hm… 4 dni? tydzień? XD
Dodo-chan spała ze mną!! Razem pod jedną kołdrą! =3 Muhahaha!
Ale tyo nie koniec atrakcji!
Poznałam nowego „kolegę” z klasy^^
Gaszz jaki z niego numa numa nej! XDD
Nasza znajomość zapowiadała siem miło… Ale… NIE! XD Poczytajta- zobaczyjta! XD

Kilka dni temu byłam z mamiszonem w nju sql XD Podobno miałam jakieś papiery i zdjęcia przynieść i takie duperele(na legitce wyszłam jak udup XD)… Sekretarka nie miała spisu książek, więc dała mi dwa adresy- Ani i Dawida. Podobno oni chodzą ze mną do klasy IIIa =]
Na drugi dzień jak Dodo pojechała, poszłam żeby spisać ksiązki…
Najbliżej był Dawid…
Pukam… Ciiisza XD Pukam jeszcze raz… To samo XD Uszczęśliwiona, że nie będę musiała konwersować z jakimś facetem, który mógłby siem okazać jakimś obrzydliwym brzydalem XD albo odwrotnie- jego bishoneńska uroda odebrałaby mi mowę poleciałam szukać domu Ani^^ Długo nie musiałam szukać. Jej domek(? WILLA! XD) był nieopodal i stało koło niego autko. Zadzwoniłam na domofon, ale znowu nic… Pocmokałam troche na jej psa i poszłam XD
Idem sobie spowrotem… Przechodzę koło domu Dawida i jakiś gość na rowerze mówi mi „cześć”. Zdeka zaskoczona odpowiadam mu też „cześć” i uśmiecham siem przyjaźnie. A nusz tyo będzie siakiś fajny chłopczyk/przyjaciel/spowiernik/kolega/cokolwiek XD?
Niestety w tamtym dniu nie miałam okularów na nosie XDDD Jednak zdołałam dojrzeć, że parkuje rower przed domem Dawida B.
Chyba każdy by skojarzył, że owy chłopak tyo Dawid, ne? ^^” Chyba każdy by siem odwrócił i poprosił o ten cholerny spis książek?! Ale ja nie… Szłam wolno i myślałam „podejść, nie podejść, uciekać?”
Z rozmyślań wyrwało mnie nieśmiałe „Gdzie idziesz?” a następnie „Mogę się dołączyć?” XD
Co mogłąm powiedzieć? Na początku myślałam, że wie kim jestem… Co za debil zaczepia nieznajomych? XD Musiałam mu wyjaśnić, że będziemy w jednej klasie. „Serio? No to ql” XD Zgodziłam siem, żeby mnie trochę oprowadził… Poszliśmy nad jeziorko… Pogadaliśmy troszeczkę, wymieniliśmy siem nr kom… W ciągu tych 30 min zdążyłam siem dowiedzieć, że w klasie jest raczej nie lubiany… Czyli go gnębią. Jeste troszkę tłuściutki XD Jest mamisynkiem, gra chyba na bębnach w jakiejś podrzędnej kapeli z dorosłymi ludźmi… Nio i ogólnie jakoś nie przypadł mi do gustu…
Nagle przypomniało mi siem, że miałam właściwie spisać tylko ksiązki XD No to poprosiłam go o ten durny wykaz…
Okazało siem, że jego mamy nie ma jeszcze w domu. „Ale na pewno jest u babci. Mieszka tu zaraz… Niedaleko!”. Nio tyo poszliśmy do jego babci… Nie przeszliśmy połowy drogi jak zobaczył swoją mamę, która idzie od babci.
Odłożył rower, który kopał co 5 metrów, a ja mogłam nareszcie spisać książki i zniknąć z jego życia aż do 2 września, Dżizas!
Odprowadził mnie do domu. Coś tam peplał mi przy drzwiach, więc zaprosiłam go do środka… Jego oczka oczywiście nie ujrzały tego przepychu, który jest na górze ]:) tylko skromne pomieszczenia parteru, które zresztą już wyglądają lepiej jak na początku…
Troszkę siem zasiedział… do wybaczenia XP
OK. Wreszcie wstał i siem mnie spytał, czy poszłabym z nim jeszcze się przejść… Niech mu będzie… I tak mnie energia rozpierała od rana po prawie nie przespanej nocy…
Poszliśmy do lasu xD
Zaprowadził mnie gdzieś głębiej i mówił, że z qmplami tu jeździ na rowerze(on chyba mówił wcześniej, że ma mało kolegów… co tam, że co kilka mijanych osób padało „hej”). W końcu doszliśmy do mini ławeczki. Przy niej widać było spalone drewno i kilka waęgielków. Ponad koronami drzew widniał rogal księżyca… Romantycznie^^ Chyba za bardzo, bo ten brutal zaczął siem do mnie przysuwać!!
Szybko wstałam i zaproponowałam, żebyśmy wracali…
Wybrałam moje zwykłe tępo, czyli prawie bieg xP Po drodze cały czas zadawał mnóstwo pytań. Ja starałam siem odpowiadać szczerze lecz krótko.
„Czy ty się mnie boisz?”
Tyo pytanie kompletnie zbiło mnie z pantałyku… Boszz… Co miałam mu odpowiedzieć? Że powoli zaczynam uważać go za jakiegoś pierdzielniętego zboczeńca?! Z którym na dodatek jestem sama w lesie i zaczyna siem ściemniać?!
Postanowiłam tyo przemilczeć XD
Ale on koniecznie chciał znać odpowiedź. Chrząknął znacząco.
Więc spytałam, czy powinnam się go obawiać, ale on szybko spytał, czy go lubię… Trochę kręciłam, ale podsumowałam go na miłego kolesia…
Nagle poczułam ciepło jego ręki gdzieś koło mojego biodra…
Przyspieszyłam…
Za chwilę znowu poczułam, jak jego ręka musnęła mojej ręki…
Teraz prawie biegłam xD
Ale ten czub mimo sadełka mnie dogonił i zaczął mnie tarmosić i mówić, że fajnie jest mieć taką miłą koleżankę ==”
Potem zaczął mi kwiatki zrywać XD
A później już nie zwracałam na niego uwagi tylko cały czas myślałam, żeby siakoś urwać siem do domu…
Jak już wreszcie stałam w progu, on ciągle truł mi, żebyśmy siem jeszcze spotkali, najlepiej jutro rano… Powiedziałam, że mnie nie będzie (byłam o tym przekonana!). Zamknęłam drzwi i odetchnęłam z ulgą… Ale nie na długo, bo mama ogłosiła mi na wejściu, że zostajemy na noc ;_;
Zgadnijcie co było na następny dzień? Tak! Przylazł do mnie! Nawet dwa razy!! Nie licząc sygnałków…
A zgadnijcie co siem działo przez następne cztery dni! ;___; Ha! tym razem nie dałam siem wyciągnąć… Nigdy więcej! Jak tylko pomyślę, że mam chodzić z nim do jednej szkoły- ba!- do jednej klasy, tyo konwulsje mnie biorą! ;_____;

Tylkoże mam siakieś dziwne wrażenie, że on jest troszku… inkszy XD
Taki numa numa nej XD Dragu dgaru slej! XD I wogóle nie taki jak powinien…
Na pewno siem we mnie nie zakochał- więc czego chce?!
Niech mnie ktoś przytuli…

Wikuś, kochanie *^_^*

17 sierpnia 2004

Z rozkazu Króla eee… Znaczy siem na prośbę Ayi-chan XD piszę, cioś więcej…

A oto ciąg dalszy monstualnej erudycji pod tytułem…
„Im głupsze tym śmieszniejsze”

Akcja: Zapoznanie^^
Występują: 3letnia Viki & Ja

T: Ładna jesteś dziewczynko *^_^*
V: Sama jesteś ładna! >< Akcja: Siatkówka Występują: Tsusia, Marcin, Golder, Daniel & Wiki G: Odbij, odbij to! M: Ale jak!? Ha! AUT! *nie wiadomo skąd siem wzięła* V: Moja pilecka :P *ucieka* T: Łapmy ją! D: … *po pół h (patrz niżej XD)* Akcja: „Tej nie kocham… Tego nie lubię…” Występują: Daniel, Golder, Tsushia, Gówni bohaterowie: Viki, Marcin N: Oddaj piłeczkę… V: Ne :P G: Ta mała jest zbyt uparta… M: *wstając* Dawaj, bo ci zaraz walnę! V: Spier****! *szok* *po jakimś czasie* V: Potrzymaj *podaje mi piłkę z dziwnym uśmieszkiem XD* V: Nie ty*pokazuje palcem na Goldera8 Nie ty… *Daniel* Tylko… TFU! *Marcin został omelany XD* Ach ta dzisiejsza młodzież… Albo raczej „ach te dzisiajsze dzieciaki”! Jk zauważyliście, dzisiejszą gwiazdą jest mały Wikuś… Niezłe ziółko z tego słodkiego bachorka XD A mogę dopowiedzieć, że wygląda naprawdę ślicznie. Nikt by siem nie spodziewał po takiej cichej dziewczynce… Ale teraz mam nauczkę! Nie zaczepiać nieznajomych dzieci, bo omelają ci kumpla i zaczną przezywać, że jesteś ładna! XDDD

Nota ze wczoraj XD

30 lipca 2004

Akcja: kłutnia
Występują: Tsushia(Ja) & Colcik(brat)

C: Idiotyczna idiotka!
T: Debilny debil!
C: Twój tata to bęcwał!

Akcja: zero akcji XD
Występują: rodzina^^ (tsu-chan, Colcik, Mams, Tats)

Tata: Powinniście być dumni z ojca! Jestem di west!
C&Tsu: „Di” co?!
Tata: Di west! Czyli najlepszy po ANGIELSKU. Przecież siem uczycie w szkole *bla bla bla*
C&Tsu: Di west? HAHAHAHAHAHA!
M: Co to znaczy „Di west”?

Akcja: Przepytki
Występują: Tata, Ja, Colcik

Ja: Tato, powiedz coś po angielsku! *_*
T: Okiej!
*mysli…*
T: TU BI OR SOT TU BI

Akcja: Karaoke
Występują: Ja, Tata

Ja: Nee kiko e masuka… XD
Tata: Hamiciłan? Hamiciłan?!
*szczypie mnie w bok*
Tata: Hamiciłan?
Ja: Baka… =.=”
Tata: Eeee… Ścisz to chińskie wycie!

Oł jeee… Maj dad is di west XP Jego iglisz jest bardziej rozwinięty niż u anglików i amerykanów XD Ale to nie wszystko! O nie! Mój tatusiek jest nawiększym specem od różnorodnej techniki! W szczególności opanował komórki^^

*ti, ti ti, ti, ti ti!* (komórka dzwoni XD)
*ti, ti, t—* (koniec sygnału)
Tata się zrywa, żeby odebrać
T: Czemu pisze nie odebrane, jak nie odebrałem?!

Ha! Miałam sna! XD A nawet kilka! Pamiętam tylko 1…

Sen 1: „Robi- super dog XD”

Byłam na wycieczce szkolnej. Pojechaliśmy do lasu^^
Na wycieczke udało siem dużo ludu, więc lasek był zleksza wypchany.
Nagle na jednej z dróg pojawia siem szczekający pies.
Nie przyznaję się, że jest mój(jak zawsze XD).
W pewnej chwili z lasq wyłania siem jakiś czarny potwór, a mój pies odstrasza go szczekaniem.
Potem Robek podchodzi do mnie i macha dumnie ogonem. W głebi siebie jestem zadowolona z pieska.
Robi poszedł sobie dalej i szczeknął XD
Wszyscy wycieczkowicze spojrzeli na mnie jakbym każdemu zerzarła chomika XP
W jednej chwili wszyscy zapomnieli, że ten oto kundel uratował im tyłki!
Patrzą siem na mnie takimi zimnymi oczami…

Budzę siem

Danielq… XP

14 lipca 2004

Oj Daniel, Daniel…
Wracasz już w sobotę :P Dobrze Ci tak! Nie będziesz siem z Harrym bawił, a ja siem tyu nudziła >< Smutno tak bez ciebie… Prawie wszyscy wyjechali… A ja musze gnić w tym Zabrzu… Ciągle tylko jeżdżę z Rokity do centrum, z centrum do Rokitnicy… Wczoraj właściciele kotka wrócili i teraz kompletnie nie mam tam nic do roboty! Jak tata złożł szafkę, tyo musiałam im tylko palcek wskazać miejsce, gdzie najprawdopodobniej będzie stała… Cała robota przez cały dzień! Ruroni Kenshin przeczytałam już chyba z 3 razy… Potem wzięłam siem za przekalkowywanie najładniejszych rysunków… Jak tak dalej pójdzie, tyo przerysuję cały tom! XD Mam nadzieję, że dzisiaj będzie ciekawiej… Doduś mnie zaprosiła do siebie^^ Poznam Sqshi’ego^^ Obejrzymy film… Pogadamy… Wrócę do domu… Znowu zacznę siem nudzić… Aaa! Myśl pozytywnie! XD Może siem nie zgubię w dzikich i nieokiełznanych labiryntach tramwajów i niebezpiecznych autobusów…? A jak samolot będzie chciał awaryjnie wylądować na jezdni i mnie zmiażdzy? XD Wtedy Dodo będzie mnie miała na sumieniu XP Moja komórka urywa siem od sygnałków… Nie Dodo, nie tylko twoich XP Jest jeszcze jedna osoba, która nie zapomniała o mnie ;__; W sumie tyo już dwie! Zawsze więcej niż Naruto XD Nio ale mniejsza o to… Miałam pisać do Daniela… XD Troche zeszłam z tematu XD Nio więc: Daniel- mamusia siem o ciebie martwi! XP Aaaa! Nie bij! XD Papapapa

NIO! >

9 lipca 2004

Na początek troszeczka tegesów… XD

T Tame
S Stunning
U Unusual
S Spunky
H Healthy
I Influential
A Appealing



Name / Username:


Name Acronym Generator
From Go-Quiz.com


Mam 100 pkt
test by ygrys

NIO! A teraz pisam^^
Ostatnio oglądałam w Tv jakiś polski serial komediowy o szpitalu ==” W tymże odcinq śmieszyły ich przesądy XP (nie lubie seriali, gdzie każą mi siem śmiać^^” Chodzi tu o te ukryte tłumy ludzi w telewizorze wybuchające gromkim śmiechem przy jakiś „zabawnych” sytuacjach XD)
Nio i pewnego dnia pojechałam do Rokitnicy remontować domek XP
Wtajemniczeni wiedzą, że mam tam siem opiekoiwać CZARNYM kotkiem :D Oczywiście musiał mi przebiec drogę…
Później przeszłam pod drabiną!
A na drugi dzień wszystko tyo odczyniłam! =]
Znalazłam jednogroszówkę^^
Albo mi pech szczęście przynosi (taaa, a masło jest maślane XD), albo jestem głupia! XD
Normalnie nie jestem jakąś tam bardzo wierzącą w przesądy… Ale tyo tyo była już z dekka przesada!

Aha!
Daniel, kasiorki nie mam na komórce :P Dlatego nie mogłam Ci odpisać… Ani nikomu!!
Zostało mi równo 1 grosz… Tak mnie tyo męczy.. Może dlatego, że zbieram grosiki?!
Jak na razie mam tylko… hmm, zaraz tylko policze XD
HA! Mam 1753 jednogroszówki!! Jeeee XD

Ale ja pisam bez sensu XD Może tyo dlatego, że wstałam tak wcześnie? XD

NIO! Ale miałam pisać wiadomość do Daniela, który obecnie jest w Niemcach w Kassel i umie jeździć na rolkach! Jeee XD
Tak więc- nie wiem co siem dzieje na podwórq, byo mnie tam prawie wogóle nie ma XD A jak już jestem, tyo jest fajnie XP
Pati wyjechała i wróci koło 17 i Bartek strasznie tęskni(czyli obmacuje kogo siem da XD)
Grzegorz podrywa Big Anetkę, a Ola i banda grają ze sobą we flirta XD Nie ma tyo jak babskie wieczorki XD
Nauczyłam je wywoływać duchy z kart i wróżyć =D

Olrajt! Kończę, byo o 10 muszem jechać nakarmić kotka^^ *zakłada chustę kamikadze XD* I będę tyam spaaaać. I potem znowu nakarmie kociaka^^ Jeee XD
I poskrobię sobie ścianę ==” Buuu XDDD

NIO więc do następnego!^^

Narucioł i DC :)

1 lipca 2004

Nio nio nio nio nio nio!!!
*śmiech a’la staruszek z Yaiby XD*
Tak siem cudownie składa, że mój koffany linuxik (od kiedy kochany? XDD) ma w sobie to „coś”! To coś nazywa siem Direct Connect :D
Jak tyo miło popatrzeć, jak pliczki ściągają siem z niesamowitą prędkością!
Nie będę podawała jaką, bo ktoś pozazdrości XP
Lecz ktoś mógłby spytać: „Cóż tyo ma wspólnego z Naruto?” Udzielam odpowiedzi: Ano MA! XD
Do mniej domyślnych: ciągam sobie łodcinki anime!
NIO NIO NIO NIO!! XD
Już niedługo dojde dalej niż JPF w mandze! :D
Bede do przodu, bede do przodu XP
*zamknac siem ci, co wszystko przeczytali! XD*`

Nyo nic… Muszem kończyć…
Miło było popisać sobie… Wyżalić siem i pochwalić :D

Dyo następbego razu!

OSS! *zaś siem wyspnęło XD*


  • RSS